NFsec Logo

Daemon – Daniel Suarez

28/07/2012 w Hackultura 1 komentarz.  (artykuł nr 358, ilość słów: 539)

D

aniel Suarez jako niezależny konsultant ds. systemów oraz programista – zaprojektował i stworzył oprogramowanie służące do obrony krytycznych systemów przemysłu zbrojeniowego, instytucji finansowych oraz branży rozrywkowej. Jego klientami są firmy z listy Fortune 1000. Znany jest również, jako zapalony gracz i technolog aktualnie mieszkający w Los Angeles. Swoją pierwszą publikację zwartą pt. „Daemon” napisał i wydał własnym nakładem (3.500 kopii) – pod sztandarem Verdugo Press pod koniec 2006 roku. Na początku książka stała się sensacją wśród internautów. W majowym wydaniu Wired w 2008 roku ukazał się artykuł traktujący o jego publikacji – wówczas 2.000 egzemplarzy zostało sprzedanych w wielkim pośpiechu. Z tego powodu w styczniu 2009 roku wydawnictwo Dutton ponownie wydało jego działo w większym nakładzie (na początek 11.000 kopii).

Na w/w książkę natrafiłem przebywając w Krakowie – akurat w jakieś księgarni odbywała się wysprzedaż, a to była jedyna okładka, która przyciągnęła moją uwagę (polskie wydanie zawdzięczamy Wydawnictwu Amber). Czytając recenzję okazało się, że dobre słowa na jej temat napisali ludzie prowadzący takie serwisy jak: The Ethical Hacker, Wired Magazine, O’Relly oraz Slashdot, co już jest mniejszym lub większym powodem do przeczytania tej lektury. W high-tech thrillerze Daniel’a Suarez’a, genialny projektant gier Matthew Sobol umiera na raka mózgu, ale jego nekrolog w Internecie aktywuje uśpiony program nazwany po prostu daemon. Dzięki swoim grą i programom komputerowemym, które stworzył tuż przed śmiercią – dalej „żyje” on-line i zaczyna brutalnie oraz skutecznie oddziaływać na rzeczywisty świat. Większość specjalistów w swoich informatycznych dziedzinach spyta się: czy oddziaływanie to nie jest zbyt przekolorowane? Zdecydowanie nie dla Czytelników lubiących klimaty cyberpunk, która zahacza o krawędzie rzeczywistości. W dodatku częściową odpowiedź na to pytanie zawiera wypowiedź zawarta w jednym z wywiadów dla The Wall Street Journal: D.S. spytany dlaczego na początku wydał powieść swoim nakładem? Odpowiedział, że każdy agent, do którego się zwracał mówił mu, że jest zbyt technicznie skomplikowana oraz o 140 tysięcy słów za długa. Oczywiście należy liczyć się, że nie znajdziemy tutaj dokładnego case study dla włamywania się do sieci Wi-Fi chronionej protokołem WPA, czy łamaniem systemu Windows Server (niektóre sceny włamań są opisane i oparte na prawdopodobnych mechanizmach i lukach), ale oprócz głównego tematu przewijającego się przez książkę, czyli kradzieży tożsamości (i jej konsekwencji) oraz oglądu na siłę jakie dają elektroniczne społeczności – poznamy interesującą historię cardera Loki, rosyjskiego hacker’a ukrywającego się na imigracji Ross’a oraz pani kryptolog Philips z NSA, których losy w dość pokrętny sposób splatają się ze sobą. Osobiście uważam, że szczególnie ciekawym fragmentem jest wykład Matthew Sobol’a na temat ewolucji, która w rzeczywistości odnosi się do walki jaka jest toczona w sieci pomiędzy czarnymi i białymi kapeluszami:

(…) Kiedy pasożyty udoskonalają swoje systemy atakujące, organizm gospodarza z kolei rozwija systemy obronne. Tę teorię wiecznego genetycznego wyścigu naukowcy nazywają Hipotezą Czerwonej Królowej (…)

Daemon jest tylko pierwszą częścią cyklu życia tego programu, jeśli po kilku rozdziałach publikacja ta przypadnie nam do gustu od razu warto zainteresować się drugą część tego bestsellera, czyli „Wolnością” (ang. Freedom), tego samego autora.

Więcej informacji: The Daemon

Kategorie K a t e g o r i e : Hackultura

Tagi T a g i : , , , , , , , , , , ,

1 komentarz.

  1. Patryk Krawaczyński napisał(a):

    My przynajmniej możemy zobaczyć swoje dane i, co najważniejsze, kto jeszcze się nimi interesował. To jest chyba największe i najważniejsze osiągnięcie współczesnej technologii i społeczeństwa informacyjnego.

    Cechą charakterystyczną współczesnego świata jest to, że najważniejsze dla ludzkości wydarzenia dzieją się skryte przed ich oczyma, bo mają postać zmiany wartości bitów, z jedynek na zera lub na odwrót.

    – Daniel Suarez, Wolność 2010

Zostaw odpowiedź.

Musisz być zalogowany by móc komentować.