NFsec Logo

Mały przewodnik historyczny po pierwszych hiszpańskich hackerach

05/05/2022 w Hackultura Brak komentarzy.  (artykuł nr 817, ilość słów: 3113)

H

iszpańska scena lat 90-tych zaczyna się od przesłania: „Cześć, jestem Mave. To, co wam powiem, jest niezwykle ważne. TWOJA PRZYSZŁOŚĆ JEST W ****NIEBEZPIECZEŃSTWIE**** DUŻYM ****NIEBEZPIECZEŃSTWIE****. Dziś rano, 31 stycznia 1996 roku, o 09:00 rano w moim domu pojawiła się policja sądowa, a dokładniej brygada do walki z przestępczością komputerową i **ZAARESZTOWAŁA** mnie. Tak zaczynała się wiadomość, którą Mave wysłał do swoich kolegów z Konspiradores Hacker Klub (KhK), gdy dostąpił „zaszczytu” zostania pierwszym hackerem aresztowanym w Hiszpanii. Oskarżono go o penetrację systemów należących do Uniwersytet Karola III w Madrycie i użycie skradzionej karty w Compuserve, co w tamtych czasach było standardem wśród hackerów. Został złapany z powodu pomyłki: wszedł na kanał czatu pod nadzorem policji, zakładając konto pod swoim prawdziwym nazwiskiem.

Stara, stara szkoła:

KhK to pięciu pasjonatów inżynierii społecznej, którzy spotkali się w jednej z madryckich kawiarni. Wraz z nielicznymi grupami i samotnymi wilkami, w okresie od końca lat 80’tych do początku lat 90’tych stworzyli oni podstawy hiszpańskiej społeczności hackerskiej. Inny członek KhK, Lester the Teacher, napisał później pierwszy hiszpański kurs socjotechniki, w którym pionierzy hackerstwa zostali wymienieni we wstępie:

Był czas, kiedy internet był tylko miejscem dla ocalałych, czas w którym wiedzę zdobywało się poprzez wiele osobistej pracy. Czas, w którym szacunek zdobywało się dzieląc się z tymi, którzy nie wiedzieli rzeczy, których nauczyłeś się poprzez swój wysiłek. Czas, w którym technologia przestała być magiczna, bo nauczyłeś się czytać jej tajniki i potrafiłeś ją zrozumieć. W tamtych czasach hackerem był ten, kto odkrył, że bez względu na to, jak wiele nauczył się o systemach, zawsze wiedział bardzo mało. Hackerem był ten, kto potrafił zaprogramować tą rutynę na jeszcze mniejszą i piękniejszą. Hackerem był ten, kto szanował pracę innych, których uważał za rówieśników. Jest to prosta i nieco spartańska strona, jak na tamte czasy, poświęcona wszystkim tym przyjaciołom, których miałem szczęście spotkać w sieci w tamtym okresie, a oto kilku z nich: Ender Wiggins, Omaq, Akira, CenoIx, Agnus Young, D-Orb, Partyman, Quijote AFL, Pink Pulsar, HorseRide, BlackMan/KhK, Wendigo/Khk, Mave/KhK, El Enano, Bugman, Joker, Spanish Taste, Cain, Savage … O ile dobrze pamiętam, nigdy nie słyszałem ani nie czytałem, żeby któryś z nich nazywał siebie hackerem.

Pierwsi hiszpańscy hackerzy zaczęli pojawiać się w latach 70. na polach elektroniki i radia CB, kiedy słowo „hacker” jeszcze nie dotarło do Hiszpanii. Budowali własne kalkulatory, komputery osobiste i pracowali w nielicznych firmach, które używały komputerów, takich jak linie lotniczne Iberia, państwowe centra śledcze, banki i lokalne oddziały północnoamerykańskich firm. Wśród tych kilku „komputerowych świrów” Alberto Lozano wyróżnia się jako jeden z niewielu Hiszpanów, którzy kupili Apple I. Kilka lat poźniej pomógł stworzyć pierwsze klony Apple.

Alberto Lozano:

Firma z Barcelony zbudowała Unitrona, ale nie mogła go sprzedawać, ponieważ zawierał dwie pamięci ROM z prawami autorskimi firmy Apple. Powiedzieli do mnie: zrób to tak, aby działało bez tego samego ROM-u. Zaszyfrowałem zawartość pamięci ROM i napisałem procedurę, która go odszyfrowywała i umieszczała kopię w pamięci RAM po włączeniu Unitrona. Jednak po wyłączeniu urządzenie, kopia ta przepadała. Gdyby sędzia wziął ROM i go odczytał, nie wyglądałby w żaden sposób jak ten od Apple. Innymi słowy, nie zaprojektowałem BIOS-u, tylko zaszyfrowałem ten sam. To był hack: ciekawe rozwiązanie ważnego problemu.

W 1978 roku Lozano stworzył pierwszy w Hiszpanii klub użytkowników komputerów osobistych Apple II, Commodore Pet i Radio Shack TRS-80. Klub osiągnął 100 członków i w 1985 Lozano stworzył z niego BBS (ang. Bulletin Board System).

Mave oraz Lester the Teacher należeli do pokolenia następującego po Lozano, kiedy istniała już wystarczająca masa krytyczna, aby można było mówić o społeczności hackerów. Wielu z nich zaczynało jako crackerzy, a wśród nich mityczny duet z Saragossy: Super Rata Software & AWD, działający w latach 1983 – 1986 i uzależniony od dezaktywacji zabezpieczeń (crackowania) gier. Mieli oni już wtedy podstawową etykę hackerską: ich prace musiały być możliwe do skopiowania za pomocą do kopiowania ZX-Spectrum Copion autorstwa Arguello, który każdy posiadał, był łatwy do skopiowania i łatwy do znalezienia. Alternatywnie gry mogły być kopiowane automatycznie za pomocą odpowiedniej kombinacji klawiszy.

Jednak AWD, podobnie jak wielu innych, porzucił scenę crackingu na rzecz hackerstwa, zdobył modem i zmienił swój pseudonim na Depeche Mode. Dołączył do HorseRide’a, Hana Solo i Afla razem tworząc pierwszą hiszpańską grupę hackerską, działającą w latach 1987 – 1989. Nazywała się ona Glaucoma, jak choroba atakująca tęczówkę oka, co było nawiązaniem do ich głównego hobby: penetrowania RedIRIS (Iris-net), hiszpańskiej sieci uniwersyteckiej, z której przeskakiwali do międzynarodowych sieci X25.

Do dziś pamięta się, jak Glaucoma zdobyła hasło dające dostęp do węzłów Telefonica X25 (lub PADS) w Hiszpanii: HorseRide i Han Solo, którzy byli dwudziestolatkami, podali się za przedstawicieli handlowych angielskiej firmy sprzedającej współdzielony czas pracy na mainframe’ach i chcieli kupić konta X25. Kiedy Telefonica przeprowadziła demonstrację, zapamiętali hasło, ponieważ technik wielokrotnie je wpisywał: ORTSAC, odwrócone nazwisko inżyniera, który je konfigurował (CASTRO).

Hackerzy X25:

Depeche Mode poznał The Phreaker za pośrednictwem czasu Minitel o nazwie QSD będącego ośrodkiem dla europejskich hackerów. The Phreaker był Katalończykiem i pisał programy komunikacyjne dla modemów, takich jak COMS4, które w 1988 roku były używane na całym świecie. Jego głównym aspektem było programowanie, dzięki czemu powstały: blue box BB.BAS dla MX, exploit dla Linuksa imapd.c, NaPED – jeden z pierwszych IDSów, który powstał w wyniku zakładu „po kilku piwach za dużo” oraz QueSO („ser”), który zdalnie określał systemy operacyjne i na którym bazował nmap. The Phreaker stworzył QueSO w 1996 roku, kiedy to pod pseudonimem Savage pomagał portugalskiej grupie ToXyN w pierwszej kampanii systematycznych ataków w historii haktywizmu przeciwko rządowi Indonezji na rzecz niepodległości Timoru Wschodniego. Kampania polegała na atakowaniu i niszczeniu jak największej liczby indonezyjskich systemów rządowych i korporacyjnych.

Savage:

Stworzyliśmy skrypty wyszukujące wszystkie domeny .id. Dla każdej znalezionej domeny, szukaliśmy maszyn hostujących pocztę, www, ftp oraz system wiadomości (ang. news) i próbowaliśmy zaatakować wszystkie cztery. Przeprowadziliśmy tak wiele automatycznych ataków, jak to tylko było możliwe. Po uzyskaniu pozytywnego wyniku, dokańczaliśmy je ręcznie. Przechwyciliśmy tysiące maszyn. Kiedy masz działający exploit i nikt nie zna luki, jest to naprawdę łatwe.

W końcu Indonezja uznała Timor Wschodni, a QueSO stało się bronią na rzecz pokoju: projekt Internet Operating System Counter (IOSC) wykorzystywał je do tworzenia comiesięcznych raportów na temat systemów operacyjnych europejskich komputerów podłączonych do internetu, w tym izraelskich. Promotorem IOSC był Niemiec, który uruchomił QueSO z maszyny w USA, utrzymywanej przez Libańczyków o nazwie: beirut.leb.net. Doszło do ciekawego konfliktu, gdy dwie izraelskie firmy bezpieczeństwa poinformowały, że izraelskie maszyny są atakowane z libańskiej strony. Media informacyjne wyolbrzymiły ten incydent i IOSC został zamknięty.

Wracając do roku 1989, The Phreaker i Depeche dołączyli do El Maestro i Petavax tworząc grupę Apostols. Później dołączyli do nich Sir Lancelot i Ender Wiggins, który w 1987 roku napisał pierwszą książkę w języku hiszpańskim o hackingu i phreakingu: „Manual del novicio al hack/phreack” / „Podręcznik hackowania/phreakingu dla nowicjuszy”. Ender zaoferował Apostols swoją rozległą wiedzę na temat phreakingu w zamian za coś, czego nie wiedział: dlaczego amerykańskie blue-boksy nie działają w Hiszpanii.

Apostols:

Rozgryźliśmy to razem, wydając mnóstwo pieniędzy na dzwonienie do siebie nawzajem. Stało się to dzięki pewnym wysokim tonom głosu pań z okolić Girony, które odbierając telefon mówiły „digui” (dzień dobry), a ton był tak wysoki, że sięgał 2500 Hz i przecinał połączenie. Ktoś z Telefoniki powiedział nam o tym, a potem dotarło to do nas: Cholera, to Sokotel. Sokotel był rodzajem łącza z sygnalizacją wewnątrz pasma. Stany Zjednoczone stosowały sygnalizację w paśmie 2600 Hz, co wypróbowaliśmy tysiące razy i nie działało to w Hiszpanii.

Phreaking był niezbędny, aby dotrzeć do BBS-ów i sieci X25, czyli naturalnego pola działania. Ponieważ europejskie i amerykańskie sieci X25 byłī połączone, sesje hackerskie wykraczały poza ocean. Głównym portem wejścia do sieci amerykańskich był system MITRE, dostarczany przez dostawcę dla armii amerykańskiej. MITRE zyskał sławę dzięki książce Kukułcze Jajo – Clifford’a Stoll’a, w której opisano, jak hackerzy z CCC (ang. Chaos Computer Club) wykorzystywali go do wykradania tajemnic korporacyjnych i rządowych z USA i sprzedawania ich KGB:

The Phreaker:

MITRE było wtedy dobrze podłączone do wszystkich aktywnych sieci. Istniało menu dostępu do usługi książki telefonicznej, z którego można było się wydostać za pomocą sekwencji: CTRL-Y **Interrupt**. Jeśli zrobiłeś to dobrze, menu przerywało pracę i przenosiło Cię do powłoki, z której mogłeś połączyć się z dowolnym miejscem. Był on znany niemal na całym świecie i przez lata wszyscy hackerzy wchodzili przez niego.”

„Węzły wejściowe US X25/PADS były nieprawidłowo skonfigurowane. Jeśli wszedłeś tylnym wejściem zyskiwałeś modem, aby połączyć się do dowolnego miejsca na świecie. Potrzebna była tylko lista węzłów, która była łatwa do zdobycia: szedłeś na uniwersytet w USA, sprawdzałeś kto jest podłączony i otrzymywałeś listę z numerem identyfikacyjnym portu wejścia do sieci, z którego ktoś korzystał. Gdybyś połączył się z tym numerem, gdy użytkownik nie był już online, a niektórzy operatorzy mieli te numery dość źle skonfigurowane to przy niewielkim wysiłku (AT OK) miałbyś modem właśnie tam. Krążyły listy kont, o których wszyscy wiedzieli, a jednym z nich było RMS należące do Richarda Stallmana, w systemie MIT, bez hasła.

Innym źródłem rozrywki dla hiszpańskich hackerów było prowadzenie i utrzymywanie własnych BBS-ów oraz odwiedzanie BBS-ów znajomych. Wśród najbardziej sławnych należały: Public NME, God’s House, Jurassic Park, MSX-Access, VampireBBS czy Waikiki Island. Ender Wiggins miał nawet czelność otworzyć hackerski BBS w gazecie, w której pracował jako informatyk, wykorzystując linię telefoniczną dla zagranicznych dziennikarzy. Na marginesie dodam, że Wiggins dostał tę pracę dzięki swojej biegłej znajomości systemu VMS, zdobytej podczas hackowania komputerów VAX. Pierwszego dnia pracy w pracy napotkał na problem: nie wiedział, jak go włączyć! Nigdy nie miał fizycznego dostępu do takiego komputera.

29A „Ja jestem sceną”:

Galicyjski BBS Dark Node stał się najsłynniejszym BBS-em, który stał się pożywką dla 29A, najbardziej znanej na świecie hiszpańskiej grupy. W ciągu 13 lat działaności, od 1995 do 2008 roku, do 29A należeli uznani na całym świecie autorzy wirusów: Mister Sandman (es), Anibal Lecter (es), AVV (es), Blade Runner (es), Gordon Shumway (es), Griyo (es), Leugim San (es), Mr. White (es), Tcp (es), The Slug (es), VirusBuster (es), Wintermute (es), Darkman, Jacky Qwerty, Rajaat, Reptile, Super (es), Vecna, Mental Driller (es), SoPinky, Z0mbie, Benny, Bumblebee (es), LethalMind, Lord Julus, Prizzy, Mandragore, Ratter, roy g biv i Vallez (es).

Wśród ich zawsze oryginalnych dzieł wyróżniał się pierwszy wirus dla WinNT / Win95 / Win32s (Cabanas / Jacky Qwerty) oraz dla 64 bitów (Rugrat / roy g biv), pierwszy wieloplatformowy (Esperanto / MrSandman), pierwszy odwrotnie wykonujący polecenia (Tupac Amaru / Wintermute), pierwszy dla Windows 2000 i Windows 98 (który pojawił się przed publiczną premierą tych systemów), pierwszy, który działał pod Linuksem i Windows (Winux / Benny), pierwszy 32-bitowy polimorficzny (Marburg / GriYo), pierwszy trojan PHP (Pirus / MaskBits jako kolabolator), pierwszy wirus infekujący urządzenia PDA (Dust / Ratter), pierwszy wirus dla telefonów komórkowych (Cabir / Vallez), czy pierwszy wirus anty-ETA dla hacktywistów (GriYo) i Tuaregów (MentalDriller).

Marburg, pierwszy 32-bitowy wirus polimorficzny, ujrzał światło dzienne w październiku 1997 roku, po gorzkiej dyskusji na forum alt.comp.virus między członkami 29A a przedstawicielami branży antywirusowej. 29A krytykowało branżę za fałszywe reklamy, ponieważ ich produkty nie były w stanie 100% wirusów, na co branża odpowiadała szyderstwami. W następstwie tego GriYo stworzył Marburga, którego nie mógł wykryć żaden z istniejących antywirusów. W jakiś sposób Marburg znalazł się na darmowych płytach CD dołączonych do czasopism „PC Gamer” i „PC Power Play” oraz na płycie CD z grami MGM / Wargames. Marburg rozprzestrzeniał się po całym świecie jak szalony ogień.

Ponieważ 29A było grupą międzynarodową, podobnie jak spotkania, które trwały wiele dni. W Amsterdamie spędzili miesiąc, w Brnie kilka tygodni. Do ostatniej lokalizacji pojechała sympatyczna i lubiana belgijska uczestniczka, Gigabyte, która była tak młoda, że podróżowała ze swoim wesołym dziadkiem.

Bernardo Quintero:

Byłem na spotkaniu 29A w Madrycie. Pewnego popołudnia poszliśmy do wesołego miasteczka. Kiedy ustawialiśmy się w kolejce do jednej z przejażdżek, jeden z nich nosił na plecach odbitkę hex-dump wirusa, a dwaj stojący za nim, znudzeni zaczęli w biegu tłumaczyć ją na głos na asembler i interpretować, co ona robi, jakby czytali książkę… Byłem zdumiony (każdy normalny człowiek, w tym ja, jako osoba znająca się na tej dziedzinie, potrzebował komputera, dezasemblera i chwili czasu, żeby zrobić coś takiego).

Długi okres życia 29A sprawił, że był on naocznym świadkiem dekadencji i kryminalizacji całej sceny wirusowej, dekadencji która dotyczyła również całego nurtu hackerskiego.

Benny, w 29A ezine, 2002:

Cała scena i wiele rzeczy w niej nie będzie już taka, jaka była. Niektórzy programiści mówią o „śmierci”, „dekadencji”, inni o poważnych problemach. (…) Skryptowe dzieciaki i ich tak zwane „wirusy / robaki” rządzą w cyberświecie. (…) Antywirusy zarabiają na ludziach, których głupota jest w 99,99% odpowiedzialna za rozległe epidemie wirusów (wirusy typu „kliknij tutaj”). Gdzie są ci elitarni programiści, te elitarne grupy? Gdzie są te zaawansowane technologicznie wirusy, które *wczoraj* dominowały na świecie? *Dekadencja*.

Społeczność:

Jednak zanim nastąpiła dekadencja, w drugiej połowie lat 90. kipiącą, żyzną i głośną społeczność, dumnych spadkobierców pionierów, spotykających się w nowych grupach, takich jak es.comp.hackers, na listach mailingowych, takich jak hacking czy hackindex, w grupie na czacie IRC-Hispano oraz w e-zinach: Raregazz, NetSearch, 7a69zine, Cyberhack, CatHack, JJF Hackers Team czy Virtual Zone Magazine. Ta płodna ziemia wydała owoce w postaci narzędzi, które są przydatne do dziś, takie jak: Halberd (rwxrwxrwx), OSSIM (Ulandron), RKdetector (aT4r), czy Unhide (Icehouse).

Pojawienie się wielu początkujących hackerów pod koniec lat 90. w hiszpańskim internecie zawdzięczamy Infovíi, taniej sieci telefonicznej stworzonej przez Telefonikę, umożliwiającej dostęp do internetu po lokalnych stawkach. Dzięki temu wzrosła liczba dostawców usług internetowych, którzy praktycznie rozdawali dostęp, a liczba internautów rosła wykładniczo.

Na czele tej małej hordy uczniów stanęły dwie rywalizujące ze sobą grupy weteranów: !Hispahack z Katalonii i Saqueadores z Murcji. Te pierwsze rozpoczęły się w 1992 roku, a ich wysoki poziom techniczny był widoczny dzięki narzędziom stworzonym i dystrybuowanym przez ich członków: SMBScanner (Flow), ICMPush (Slayer), HTTPush (JFS) czy Yersinia (Tomac i Slayer). Wśród ich wielu wyczynów było zhakowanie forum.phrack.org za pomocą exploita PHP w 2000 roku.

Niestety !Hispahack zostanie zapamiętany nie tyle ze względu na wysoki poziom, co z powodu policyjnej obławy, która w 1998 roku przerodziła się w medialny cyrk i zakończyła się procesem jednego z jego członków, JFS. Jego dwa skonfiskowane komputery zawierały pliki z hasłami, które rzekomo zostały wykradzione z maszyn z całego świata: od Tajlandii po Kijów, przez Szwecję, Kanadę, Australię, Niemcy czy Europejską Organizację Badań Jądrowych (CERN). W sumie 9459 kont. Ostatecznie został uniewinniony z powodu niespójności w przedstawionych dowodach.

Jeśli chodzi o Saqueadores, wyróżniali się dzięki e-zinowi o tej samej nazwie, powstałemu w 1996 roku, najdłużej działającemu na hiszpańskiej arenie. W środku opisano niektóre znaczące włamania z tamtego okresu, takie jak przejęcie kontroli nad Infovía przez redaktora tego e-zinu Paseante w 1997 roku, czy uzyskanie kontroli nad inną spółką siostrą, również należącą do Telefoniki. Kontrolowała ona ważne sieci firm i instytucji, między innymi linie lotnicze Iberia, kongres parlamentarny czy Caja Madrid (bank).

Saqueadores jest również odpowiedzialne za zorganizowanie pierwszego konwentu hackerskiego w Hiszpanii: UnderCon (1997 – 2004), prywatnej imprezy z udziałem od 30 do 60 uczestników, w zależności od edycji, będącej prekursorem wielu konwentów, które obecnie odbywają się w całym kraju.

Homs:

Było wielu ludzi zainteresowanych phreakingiem i hackowaniem sprzętu, hackowaniem wind, piłkarzyków, budek telefonicznych, hotelowego pbx-u itp. W nocy ludzie zbierali się zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i można było zobaczyć phreakerów w budkach z krokodylimi spinaczami lub metalowymi płytkami. Hackerów, którzy „pracowali” w pokojach hotelowych, innych skanujących częstotliwości radiowe, jeszcze innych po prostu spędzających czas i imprezujących (co kończyło się zdobywaniem call-girls i rozmowami o hackerstwie z nimi lub gubieniem kurczaka w taksówce…) itd.

Począwszy od 2000 roku, kiedy scena osiągnęła swoje apogeum i stopniowo zakorzeniła się dekadencja, nowa generacja hackerów zyskała na sile, bardziej przekrojowa ze względu na grupy, do których należeli, i bardziej skłonna do współpracy z międzynarodowego punktu widzenia. Wśród nich Zhodiac z !Hispahack wyróżniał się jako autor EMET-a i wielu exploitów. W 2001 roku opublikował on w Phrack artykuł o przepełnieniach w PA-RISC, który otworzył drogę innym, którzy również tam publikowali: Pluf i Ripe, Ilo, Dreg i Shearer, Pancake i Blackngel.

Stworzyli oni również godne uwagi exploity. Doing i RomanSoft byli znani z tego, że w 1997 roku napisali najczęściej pobierany tekst hiszpańskiego podziemia „Tácticas de guerra en el IRC” / „Taktyki wojenne w IRC”. RomanSoft jest obecnie członkiem Int3pids, jednej z 20 najlepszych drużyn CTF na świecie, oraz grupy !dsR, której w 2004 roku udało się dokonać epickiego wyczynu, jakim było włamanie do rzeczywistego Chaos Computer Club. Wykorzystując exploit 0-day w wiki CCC, uzyskali listę uczestników tego kongresu z 2003 roku, którą opublikowali.

Alejandro Ramos:

Hans Ulrich z CCC, po przeprowadzeniu analizy śledczej systemów, ogłosił istnienie luki, przypisując ją sobie. Dopiero wtedy zareagował RomanSoft, który wyjaśnił, że odkrył eksploita kilka miesięcy wcześniej i rozpowszechnił go wśród małej grupy osób, od których został zainfekowany. Nawet sam autor Twiki potwierdził, że Román powiadomił go o luce kilka dni wcześniej.

Na koniec warto wspomnieć o licznej i zawsze chętnej do współpracy hiszpańskiej społeczności crackerskiej, bardzo aktywnej po obu stronach oceanu. Hiszpańscy crackerzy z lat 90-tych stworzyli wiele schronień i katedrę zwaną „La Página de Karpoff” / „Strona Karpoffa”, gdzie umieszczano setki tłumaczeń, narzędzi i podręczników w języku hiszpańskim na temat crackingu, inżynierii wstecznej i programowania komputerowego. Ta fontanna wiedzy podlewała dzisiejszą płodną społeczność hiszpańskich inżynierów programowania wstecznego, wśród których są Rubén Santamarta (reversemode), Joxean Koret (matalaz), Ero Carrera, Hugo Teso, Mario Ballano czy Sergi Àlvarez (trufae), twórca Radare.

Podziękowania dla:

Dreg, Homs, Zhodiac, HorseRide, Han Solo, Depeche, Rampa, Savage, Partyman, Lester, Mave, Darkraver, RomanSoft, X-Grimator, Karpoff, Pepelux, JFS, Alberto Lozano, VirusBuster, rwxrwxrwx, aT4r, Crg, TaNiS, MindTwist, uCaLu, MegadetH, Pancake, Crash, Metalslug, Angeloso, Nico, dAb, Snickers, Rayita, Yandros, Icehouse, DrSlump, Deese, L, Altair, thEpOpE, Belky, El-Brujo, ReYDeS, Bernardo Quintero, Carlos Sánchez Almeida, Manoleet, Cyteck, Yoriell, Mónica Lameiro, Jay Govind, Rock Neurotiko, Albert StateX i reszta ekipy Hackstory. Ponadto: Jericho. Wau Holland.

Więcej informacji: A small historic guide of the first Spanish hackers – The Spanish 90’s Scene, Hackstory – La historia nunca contada del underground hacker en la Península Ibérica

Kategorie K a t e g o r i e : Hackultura

Tagi T a g i : , , , , , , , ,

Brak nowszych postów

Komentowanie tego wpisu jest zablokowane.